wtorek, 30 lipca 2013

Mężczyźni

Od kiedy tylko pamiętam miałam przyjaciół nie przyjaciółki. Mimo to muszę się przyznać, że nie mam zielonego pojęcia o męskiej psychice. Z nim jestem już sześć lat i niby Go znam, ale Jego zachowania nadal mnie zastanawiają.

Po weekendowej kłótni wszystko było w porządku, aż do piątku, kiedy napisałam, że jestem już w domu i mam cały weekend wolny. Od tego momentu po prostu przestał się do mnie odzywać. W sobotę wieczorem dowiedziałam się, że "nie On nie ma ochoty na powtórkę". Dobrze zostałam w domu zamiast jechać nad wodę. Jednak w niedzielę siostry mi truły, że chcą nad zalew. Pojechałyśmy, ale na inną plażę. Poszłam się przywitać, ale Go nie było, więc usiadłam u znajomej na kawie. Przypłynął łódką i potraktował mnie jak powietrze, a teraz chyba się gniewa, że się nie przywitałam. Przykro mi było patrzeć jak dobrze bawi się beze mnie z kolegami, którzy normalnie mają go w dupie. Jestem strasznie emocjonalna osobą, szybko się rozklejam i strasznie tęsknię. Nie rozumiem tego co się dzieje. Jego koledzy śmieją się, że za dużo czasu spędza z mamusią. Może chodzi o to, że nie dogadał się z prezesem? Tylko dlaczego nie pogada o tym ze mną?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz