środa, 28 sierpnia 2013

Rutyna

Kładę się spać, ale nie tak normalnie, tylko na prochach, usypiam i tak śpię dopóki siostra nie obudzi mnie o 6.00 szykując się do pracy. Potem usypiam, znów śni mi się M, a ja się budzę o 6.30-7.00 i już nie mogę usnąć, więc leżę do 8.00. Kolejny dzień boli mnie głowa. Normalnie czytałabym książkę, ale od miesiąca nie potrafię się na tym skupić. Kiedyś kochałam mój ogród i wszystko co z nim było związane. Kiedyś kochałam książki i mogłam się od nich nie odrywać, teraz próbuję czytać kryminały, bo powinny mnie wciągać, ale nie jestem w stanie skupić swojej uwagi dłużej niż 10 minut. Wolny czas marnuje na oglądanie głupawych filmów z których połowy nie wiem, bo uciekam gdzieś myślami. Tylko jeden podobał mi się naprawdę, kolejny natomiast był o tym co mnie boli, więc romansidła idą w odstawkę. Na fejsa wchodzę tylko po to by zagrać w domino, ale przegrywam, bo się rozpraszam, nie myślę o tym o czym powinnam i wszystko robię bezwiednie. Zawsze uwielbiałam okulary przeciwsłoneczne, bo zakrywają oczy, a dokładnie tego teraz potrzebuję. Najgorsze jest to, że wciąż po głowie chodzi mi ta jedna piosenka.


Też kiedyś miałam taką, którą puszczałam sobie gdy było mi źle, niestety teraz jak ją słyszę, to chce mi się płakać, bo jej słowa tną jak nóż.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz