Zrobiło mi się przykro. Znów bardzo nastawiłam się na odmianę mojego losu i liczyłam na zwycięstwo. Uwielbiam czytać!! Dziś wróciłam z dwoma nowymi książkami z księgarni i dwoma wypożyczonymi z biblioteki. Czytanie sprawia mi przyjemność, więc zgłosiłam się do konkursu, gdzie można było wygrać niesamowite zestawy książek. Dziś znów się nie udało. Szkoda, bo nie stać mnie na częste kupowanie książek, a jak już kupuję, to z przecen i promocji. Cóż muszę się zadowolić wypożyczaniem. Dziwne jest, to że jestem nałogowcem, a książkę dostałam tylko dwa razy w życiu. Raz pod choinkę (książka przeszła przez mnóstwo rąk i jest dość zniszczona) i raz na urodziny od najbliższej kumpeli, od B. Żal po ogłoszeniu wyników. Konkurs już minął, wiec może coś więcej o książkach.
Ponieważ jestem pasjonatką, więc szalenie dbam o książki, co za tym idzie nie znoszę jak ktoś niszczy książki: zagina kartki, rysuje, topi w wannie, nie oddaje. Przeważnie wiem gdzie moje książki giną, tzn. kto je ma a twierdzi inaczej. Najdziwniejsze jest to, że ktoś się ciężko zapiera pożyczenia książki, a potem widzę ją u niego na półce. W obecnej chwili mam trzy takie książki. Jedna jest zlokalizowana, bo teściowa jakby od niechcenia stwierdziła, że musi ją zacząć czytać, choć wcześniej zawzięcie się kłóciła, że już mi ją oddała. Och co ja z nią mam. Druga jest u M, który także twierdzi, że nie ma, a trzecia jest u M, ale jej nawet nie pytam, bo u nich wszystko gnie, dlatego pożegnałam się już z tą pozycją.
Co czytam? Teraz "Milenium" Larssona, w kolejce jest "Dom nad rozlewiskiem" Kalicińskiej, "Panny z wilka" Iwaszkiewicza i "Eragon" Paoliniego. Patrząc natomiast wstecz, będą setki. Natomiast książką do której wracam jest "Duma i uprzedzenie" Austen. Jest dużo pozycji, które wywarły na mnie ogromny wpływ i na pewno należy do nich "Kwiat pustyni" Waris Dirie, polecam także film, który szalenie mi się podobał. Podobała mi się też książka "Sprzedane" Betty Mahmoody, która przedstawia dramatyczne losy dwóch sióstr. Jest też kontynuacja tej książki, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Dobrze, że takie teksty są pisane, ale mam wrażenie, że w obecnej chwili jesteśmy zalewani tą tematyką, tak jak i wampirami. Oczywiście przeczytałam sagę "Zmierzch" S. Meyer i nie mogę napisać, że mi się nie podobała, ale każda kolejna część była słabsza od poprzedniej, a ekranizacje takie sobie. To tyle jeśli chodzi o tematykę wampirów, więcej książek z tej szufladki nie tknęłam. Młodsza siostra oglądała namiętnie "Pamiętniki wampirów" a ja przelotnie czasem coś niecoś zobaczyłam i zrezygnowałam z lektury owych pamiętników. Muszę tu jednak wynieść na piedestał książkę " Intruz" S. Meyer, bo dla mnie była rewelacyjna. Lubię też strasznie cały cykl Ani L. M. Montgomery, z "Ania z Zielonego Wzgórza" na czele.
Teraz już wracam do lektury. Trochę książka, a trochę szkolenie bhp i ppoż.
Ooo... zupełnie zapomniałam o książkach Sparksa, a w szczególności "Kronika pewnej miłości", lub zmieniony tytuł tej książki "Pamiętnik", a także wszystkie dotąd przeczytanie książki Zafóna.


Załóż sobie konto na lubimyczytac.pl, jeśli jeszcze nie masz. :) Możesz sobie zrobić archiwum książek przeczytanych i tych, które chcesz kiedyś przeczytać. Poza tym jest tam sporo konkursów i z tego co zauważyłam ludzie często chcą taniej sprzedać książki lub zrobić wymianę. :)
OdpowiedzUsuń