czwartek, 23 stycznia 2014

Znów skacze mi ciśnienie

Ostatnie dwa miesiące były dość przyjemne, a wiadomo, że do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja. Ja się przyzwyczaiłam do spokoju u Niego, ale niestety dobre czasy się skończyły. Teściowa wróciła z emigracji, czyli moje nerwy znów napięły się do granic możliwości.

Tym razem obiecałam sobie, że wszelkie czynności jakie będę wykonywała, będą wynikały z mojej dobroci i nie będę robiła nic na siłę. To było dobre rozwiązanie, bo w obecnej chwili czuję się lajtowo i nie mam jakiegoś głupiego poczucia, że coś źle posprzątałam. Starałam się pomagać jak mogłam, ale w końcowym rozrachunku mogę powiedzieć "palcem nie tknęłam". Tym razem każda obelga spływa po mnie jak po kaczce, ale nie zmienia to faktu, że kobieta doprowadza mnie do nerwicy swoim gadaniem o wszystkim i na wszystkich. Pierwszą jej uwagą było, iż On wyrzucił jej z kuchni kwiaty. O matko!! Po cóż miałby to czynić. Niedorzeczna sprawa. Dziś już wiem, że znów moje wizyty tam będą coraz rzadsze. Szkoda, ale ja nie będę sobie marnowała zdrowia przez tą kobietę, która tylko bluzgać na wszystkich potrafi, a wyraża się gorzej niż pierwszoklasista. Uwierzycie, że pilnując 91 letniej kobietki w Niemczech sama zmieniała jej dawki leków przeciwbólowych, bo jest mądrzejsza od lekarza!! Bardzo mnie denerwuje, gdy mądruje się na jakiś temat o którym wie tyle co napisali w "Pani Domu", który mnie osobiście bardzo interesuje i dużo o nim czytam, a gada "takie bzdury jak mało który". Pora zejść z tego mrocznego tematu.

Dziś będąc na siłowni dotarło do mnie, że już bardzo dawno się nie mierzyłam, więc jest to chyba najlepsza pora na nadrobienie tych zaległości. Mam więc nadzieję, że uda mi się jutro zmobilizować do tej czynności. Coraz lepiej mi idzie ze zdrowym odżywianiem, ponieważ mój tato i mój przyszły szwagier rozpoczęli dietę i na posiłki mamy fajne potrawy, które jem z przyjemnością (oni nie są z nich zadowoleni). Teraz zmykam się wykąpać, bo dziś idę na karciochy.


9 komentarzy:

  1. Oj szczerze wspolczuje starc i nerwow przez tesciowa :/ Przem moja byla, rozpadlo sie moje malzenstwo, niestety nie wygralam z tym babszczylem, choc chcialam sie dogadac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że teraz jesteś szczęśliwsza (bez tej teściowej).

      Usuń
  2. rozumiem co przezywasz ja mieszkam z rodzicami i cały czas mi zwracają uwagę o coś. A guzik ich obchodzi mam przecież swoją rodzinę dziecko. Ale doszłam do wniosku że wszyscy starsi ludzie tacy są dziwni nie potrafią nikogo zrozumieć Oni są najważniejsi i najmądrzejsi

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście nie mieszkam z tą kobietą i mam nadzieję, że od rodziców też szybciutko się wyprowadzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mieszkam z teściową, ale nie narzekam ;) czasem mnie tylko irytuje, ale i tak wiem, ze mam szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej:* Z przykrością informuję,że przerywam rozdanie na swoim blogu ponieważ więcej niż połowa zgłoszeń nie spełniła warunków rozdania. Przepraszam za zaistniałą sytuację i proszę o wyrozumiałość. Na kolejnym organizowanym rozdaniu twój blog w ramach rekompensaty będzie miał dodatkowe losy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ehh te teściowe, na szczęście moja nie jest upierdliwa ;)

    OdpowiedzUsuń